NASZA HISTORIA

             Nazywam się Małgorzata Otto-Doppenberg i wraz z mężem i synem mieszkamy w małej wsi położonej na obrzeżach Szczecina tuż przy granicy niemieckiej.

Obecnie mamy sześć psów. Trzy springery, dwa emerytowane setery irlandzkie  w wieku 14 i 12 lat oraz jamnik. Wszystkie nasza psy mieszkają z nami w domu, są członkami naszej rodziny oraz przyjaciółmi, z którymi uwielbiamy spędzać czas.

Nasz dom otaczają piękne spacerowe tereny z których codziennie korzystamy spacerując z naszymi psami.

            Od zawsze otaczały mnie zwierzęta, jednak mój pierwszy własny rodowodowy pies pojawił się w 2008 roku i był to seter irlandzki z holenderskiej hodowli Of the frision field. Setery fascynowały mnie od zawsze i tak w 2008 roku spełniłam swoje marzenie. Nicky, był to pies - wyzwanie, z ogromnym instynktem myśliwskim, który nauczył nas wszystkiego związanego z użytkowością setera.

W latach 2006 - 2009 mieszkaliśmy w Holandii. Po powrocie do Polski zdecydowaliśmy się zakupić nazego drugiego setera i w ten sposób w 2009 roku trafił do nas Owenek z polskiej hodowli Z orszaku Chrobrego .

Obaj chłopcy byli sporadycznie wystawiani, były to moje pierwsze kroki na wystawach psów rasowych. Oboje skończyli championaty Polski.

Niestety ich problemy zdrowotne nigdy nie pozwoliły nam na rozwinięcie skrzydeł w świecie kynologii.

            Tak też zaczęłą się moja przygoda z groomingiem, która trwa do dnia dzisiejzego.

Sama uczyłam się i przygotowywałam swoje setery do wystaw. Potem było kilka konkursów groomerskich z miejscami lokatowymi. Dodatkowe szkolenia i seminaria. I tak  zostało do dziś. Mimo tytułu magistra ekonomii i zarządzania prowadzę mały salon groomerski i tym zajmuje się zawodowo.

              W międzyczasie byłam również wolontariuszem w szczecińskim towarzystwie opieki nad zwerzętami. Przez ten czas przez nasz dom przewinęło się parę psów potrzebujących pomocy. Jednym z nich był nasz jamnik Tina, który został z nami na zawsze.

W 2011 roku przyszedł na świat nasz syn Antoni i znaczna część życia skupiła się na nim oraz jego wychowaniu. Teraz jest najlepszym przyjacielem naszych czworonogów.

               W 2015 roku udało nam się przeprowadzić do domu na wieś. Co było naszym ogromnym marzeniem. 

               W 2016 postanowiłam spełnić kolejne marzenie o posiadaniu angielskiego springer spaniela. Przez rok śledziłam hodowle w Polsce i w Europie. 

Nawiązałam bliższy kontakt z wieloletnią hodowlą Big Brazzel ze Szwecji. I tak w 2018 roku dołączył no nas nasz pierwszy piegus James.

Ja przepadłam z kretesem bo springery są jak chipsy i nie można mieć tylko jednego, i tak też w 2019 roku dołączył do nas nasz drugi chłopak William. W 2020 pojawiła się u nas nasza pierwsza wyczekana dziewczynka Polly.

                Wszystkie nasze piegusy pochodzą ze szwedzkiej hodowli Big Brazzel. Od ludzi pełnych ciepła, miłości i pasji do rasy. Jestem im ogromnie wdzięczna za ich zaufanie oraz przyjaźń.

            Myśli o założeniu hodowli przewijały się z tyłu mojej głowy i w 2020 zarejstrowałam swój przydomek hodowlany Dandy Land, spełniając tym samym swoje kolejne marzenie.

Dlaczego dandy ? Bo dandy to modniś, elegant i takie są wg mnie springery - elaganckie, silne pracusie.

0D9A8703.JPG